List pasterski Metropolity Białostockiego na nowy rok duszpasterski

Opublikowany 1 grudnia 2019 przez użytkownika Kamil w kategorii Aktualności
Zaktualizowano 1 grudnia 2019

W pierwszą niedzielę Adwentu, w związku z rozpoczęciem nowego roku duszpasterskiego, Arcybiskup Metropolita Białostocki Tadeusz Wojda kieruje do kapłanów i wiernych archidiecezji list pasterski zatytułowany „Aby uwierzyli w Tego, którego Bóg posłał”.

 

List pasterski Arcybiskupa Metropolity Białostockiego w związku z rozpoczęciem nowego roku duszpasterskiego „Aby uwierzyli w Tego, którego Bóg posłał” (J 6,29)

Czcigodni Bracia w kapłaństwie,
Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie,

Na początku adwentowego pielgrzymowania Kościół pragnie skierować naszą uwagę na Słowo, które stało się Ciałem. Bóg w swojej nieskończonej miłości przychodzi do człowieka, aby tą miłością go obdarowywać, przemieniać i umacniać na drodze budowania wspólnoty ludzi odkupionych, a tym samym prowadzić ku zbawieniu. Ta wielka prawda o miłości Boga do człowieka została zawarta w Eucharystii.

Jako wierzący czujemy więc wewnętrzną potrzebę nieustannego zgłębiania tej prawdy i budowania na niej naszego życia. W realizacji tego pragnienia towarzyszy nam Kościół, powierzając nowy program duszpasterski skoncentrowany na Eucharystii. Przez trzy lata, poczynając od pierwszej niedzieli tegorocznego Adwentu, chcemy wspólnie jeszcze bardziej zbliżyć się do Eucharystii po to, by z większą świadomością i wiarą wyznawać ją, celebrować i dawać o niej świadectwo.


1. Rozpoznać Jezusa w Eucharystii

Kiedy zanurzamy się w tajemnicę Eucharystii, to nasze serce, spragnione bliskości Boga i nasz umysł, zafascynowany Jego wielkością i pokorą, biegnie do Wieczernika. To właśnie tam, na krótko przed swoim odejściem z tego świata, Jezus polecił swoim uczniom, aby przygotowali Ostatnią Wieczerzę – Paschę Nowego i Wiecznego Przymierza. A gdy nadszedł czas, Jezus zasiadł wraz ze swoimi uczniami przy stole. Zwracając się do nich, rzekł: „Gorąco pragnąłem spożyć Paschę z wami, zanim będę cierpiał”. Potem wziął w swoje ręce chleb, „odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: «To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!». Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: «Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana” (Łk 22,14-20).

Te słowa są niezwykle ważne. Wskazują na doniosłe wydarzenia, jakie niebawem miały się dokonać, a więc Jego mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Zanim się to dokona, Jezus pragnie pozostawić uczniom swoje Ciało i swoją Krew pod postaciami chleba i wina, jako pokarm oraz jako widzialny znak swojej obecności. Tym samym ustanawia Eucharystię oraz kapłaństwo. Uczniom – nowym kapłanom zaś poleca, aby ją czynili po wieczne czasy.

Czy Jezus mógł nam zostawić coś jeszcze większego i cenniejszego, niż swoje Ciało i swoją Krew? W tym znaku dał nam wszystko, dał samego siebie. Eucharystia to najważniejsze i najświętsze dzieło Boga, o niepowtarzalnej wymowie i mocy duchowej. Stanowi dla człowieka wyjątkowy dar. Tę prawdę podkreśla św. Jan Paweł II w encyklice Ecclesia de Eucharistia, pisząc, że „Kościół otrzymał Eucharystię od Chrystusa, swojego Pana, nie jako jeden z wielu cennych darów, ale jako dar największy, ponieważ jest to dar z samego siebie, z własnej osoby w jej świętym człowieczeństwie, jak też dar Jego dzieła zbawienia” (n.13).

2. Uwierzyć w Jezusa w Eucharystii

W Eucharystii zatem jest zawarta największa tajemnica naszej wiary. Wyraża ona prawdę, iż Syn Boży został posłany przez Boga Ojca, aby odkupić nas z grzechu, pojednać nas z Ojcem, i uczynić dziećmi Bożymi. Narodził się jako człowiek, podjął publiczną działalność, przyjął dobrowolnie cierpienie, a następnie złożył swoje życie w ofierze na krzyżu. Trzeciego dnia zmartwychwstał. To dokładnie znaczą słowa, że Ciało za wielu będzie wydane, a Jego Krew za wielu wylana.

Eucharystia jest więc uprzedzeniem ofiary Jezusa na krzyżu. Jezus uobecnił tę ofiarę na sposób niekrwawy w Eucharystii, we Mszy świętej. Na krzyżu Jezus złożył całkowity dar z siebie. Złożył go w pełnej wolności i z miłości do nas. Jest to miłość posunięta aż do ostatnich granic, po ofiarę z siebie. Ta miłość wykupuje nas z grzechu, uzdrawia i umacnia naszą wolę i ukierunkowuje ku Bogu. Jezus zapłacił najwyższą cenę za nasz grzech. Jest to najwyższa miłość Jezusa do nas. Bóg uznał nas godnych takiej właśnie ceny.

Ta prawda jest zawarta i urzeczywistniona w Eucharystii. Jako wierzący ją przyjmujemy i dlatego w odpowiedzi na ten wielki dar obecności Jezusa w Eucharystii wypowiadamy z głęboką wiarą: „Głosimy śmierć Twoją Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale”. Wierzymy i wyznajemy, że ilekroć uczestniczmy w Eucharystii, przeżywamy ponownie ofiarę Jezusa i doświadczamy Jego niepojętej miłości. Ołtarz jest jednocześnie Wieczernikiem i Golgotą, a my w liturgii Mszy świętej jesteśmy uczestnikami tych samych wydarzeń.

Wierząc w realną obecność żywego Jezusa w Eucharystii przyjmujemy Go w Komunii świętej. W odpowiedzi, On zaś buduje z nami nierozerwalną więź, która otwiera nam perspektywy życia wiecznego. Zapewnia nas o tym sam Jezus, kiedy mówi: „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, trwa we Mnie a Ja w nim”. Uczynił siebie w Eucharystii „chlebem życia” (J 6,35.48), chlebem dającym życie wieczne: „kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie”(J 6,57). Za każdym razem, kiedy jest sprawowana Eucharystia, Jezus daje się nam jako „chleb życia”, abyśmy z Jego mocą mogli podejmować codzienny trud pielgrzymowania na spotkanie z Ojcem niebieskim, bo taki jest cel naszego ziemskiego życia.

W świetle tej prawdy, rozumiemy lepiej dlaczego Jezusowe „gorące pragnienie” spożycia Paschy, winno być „gorącym pragnieniem” także każdego chrześcijanina. W Eucharystii spotykamy Jezusa, doznajemy odkupienia z grzechu, doświadczamy wewnętrznej przemiany. Eucharystia jednoczy nas w jedną wspólnotę. Nie jest to wspólnota ludzi doskonałych, ale tych, którzy pragną uczyć się wzajemnej miłości, pragną być wzajemnie za siebie odpowiedzialni, pragną na wzór Jezusa troszczyć się o potrzebujących, chorych, starszych czy też zagubionych. Eucharystia umacnia na trud codziennego dnia i buduje autentyczną świętość. Jezus zlecił uczniom sprawowanie Eucharystii, bo chciał, aby była ona życiem i mocą zarówno żyjących, jak i umierających.

3. Wyznawać wiarę w Jezusa Eucharystycznego

Człowiek żyjący we współczesnym, jakby zagubionym społeczeństwie
i zmieniającym się świecie potrzebuje Eucharystii. Ona musi być „czyniona” aż po krańce świata, bo jest ofiarą miłości i pokarmem, którego nie wolno nikomu wzbraniać. Na ten dar czekają miliony ludzi na ziemi. Co zatem możemy zrobić, aby i inni mogli z niego skorzystać, aby i inni mogli spotkać Jezusa w Eucharystii?

Przede wszystkim, musimy mieć świadomość, że Jezus daje nam siebie jako zbawczy pokarm, abyśmy zanieśli Go także innym. Jak kiedyś uczniowie, abyśmy i my szli do świata i głosili: „To co ujrzeliśmy i usłyszeliśmy, to i wam oznajmiamy, abyście i wy mieli współudział z nami !” (1 J 1,1-3). Dzieląc się wiarą w Jezusa Eucharystycznego z innymi, ożywiamy także naszą wiarę, co też przypomniał św. Jan Paweł II: „Wiara się umacnia, gdy jest przekazywana” (Redemptoris missio n.2).

Na drodze przeżywania wiary w Eucharystię od pierwszych dni Adwentu towarzyszy nam Maryja, Niewiasta Eucharystii, jak nazwał Ją św. Jan Paweł II w encyklice o Eucharystii. Będzie z nami w szczególny sposób w czasie peregrynacji Jej wizerunku w obrazie ostrobramskim do wszystkich wspólnot parafialnych. Rozpocznie się ona w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, a zakończy w uroczystość ku Jej czci – 16 listopada. Prośmy więc naszą Matkę Miłosierdzia, aby pomogła nam spotkać w Eucharystii Jezusa i przyjąć Go do swojego życia.


Niech zatem towarzyszy nam Jej obecność i Jej macierzyńska opieka. Na drogę umacniania wiary w Eucharystię, wszystkim udzielam pasterskiego błogosławieństwa.

Abp Tadeusz Wojda SAC
Metropolita Białostocki